Efektywność i zaangażowanie. Cechy odmieniane przez wszystkich przypadki, czy to w rozmowach rekrutacyjnych, czy w rozmowach o podwyżkę, czy też przy opisywaniu własnej pracy. Jaki czas temu miałem przyjemność czytać książkę „Świat Schrodingera” Pawła Motyla, który bardzo trafnie opisuje oba zjawiska.
Wyższy poziom
Jakie są zatem założenia efektywności osobistej i zaangażowania, którym autor nadaje poziom 4.0? Definicja samej efektywności jest w zasadzie prosta. Mówimy tutaj o osiągnięciu celów przy użyciu minimalnego nakładu sił i środków. W skrócie to relacja efektów do nakładów.
Efektywność
Efektywność 1.0 to dobra organizacja własnej pracy. Mamy tutaj podstawy, czyli zarządzanie czasem, energią i priorytetami. Efektywność 2.0 obejmuje konkretną specjalizację i ekspertyzę. Efektywność 3.0 może rozwijać się równoległe do dwóch pozostałych, lub jako ich następstwo, a jest to inteligencja emocjonalna i społeczna.
Do niedawna, połączenie powyższych elementów było nierzadko celem indywidualnych karier. Dostawaliśmy kompletnego profesjonalistę. Świetnie zorganizowanego, wyspecjalizowanego w swojej dziedzinie, umiejącego budować i utrzymywać relacje.
Stan ten zostaje zaburzony przez zmiany, których jesteśmy świadkami (pandemia, wojna, sztuczna inteligencja itp.). Nie jest to zjawisko zupełnie nowe, ponieważ już wcześnie postęp technologiczny sprawiał, że niektóre umiejętności i kompetencje traciły na znaczeniu i przestawały być wyróżnikiem. W tym miejscu pojawia się:
Efektywność 4.0, czyli poszukiwania nowej wiedzy poza obszarami własnych specjalizacji. To też poczucie niepokoju przy patrzeniu na tempo zachodzących zmian i przełożenie tego na motywację do działania. W myśl powiedzenia, że w strefie komfortu nie ma rozwoju, a w strefie rozwoju nie ma komfortu, powinniśmy cały czas szukać możliwości, nie tylko we własnych dziedzinach, w których czujemy się specjalistami.
Zaangażowanie
Kontynuując wątek, czas na założenia zaangażowania 4.0. Myślę, że wszyscy zgodzimy się co do tego, że sama motywacja finansowa jest niewystarczająca przy pracy z nowymi pokoleniami. Już przy generacji Y badania potwierdzały, że na równi z wynagrodzeniami liczyło się bycie docenionym i samorealizacja. Pokolenie Z dołożyło do tego jeszcze kilka elementów.
Koncentrację na wartościach organizacyjnych i co równie ważne, ich spójność z własnymi przekonaniami. Praca zgodna z wartościami przekłada się na zmianę równowagi w życiu zawodowym i prywatnym, ponieważ dla wielu granica ta się zaciera.
Różnorodność, która stała się również istotna i to nie tylko na tle płci i rasy, ale również na poziomie kultury organizacyjnej. Personalizację. Generacja dorastająca w dobie dopasowanych rozwiązań do konkretnego użytkownika oczekuje tego samego od firmy.
Podsumowanie
Zaangażowanie 4.0 jest zatem zarówno istotnym elementem wzbogacającym system motywacji „tu i teraz”, jak również inwestycją w przyszłość, która pozwoli przyciągnąć i zatrzymać wyjątkowych przedstawicieli nowego pokolenia. Najistotniejsze będzie nie tyle osiągnąć tytułowy poziom „4.0”, co dążyć do niego i trwać w nim jak najdłużej.
Zapraszam do sieci kontaktów na Linkedin oraz do moich pozostałych tekstów na blogu.
