Szukasz książki o sprzedaży? Jak być lepszym sprzedawcą, jak zarządzać swoim czasem, nawykami i efektywnością? Żaden problem, półki w księgarniach aż uginają się od liczby tego typu publikacji. Co jednak z visual merchandisingiem? Tych pozycji jest jak na lekarstwo i w dodatku większość z nich porusza głównie zagadnienia związane z zarządzaniem półką i produktem. Chociaż część z zasad może być zbieżna, to jednak dalej traktują visual merchandising pobieżnie. Poniżej znajdziecie kilka pozycji, które nawet jeżeli znacząco nie wzbogacą Waszego warsztatu, to na pewno poszerzą wiedzę związaną ze sprzedażą wizualną.
Visual Merchandising: Window and In-Store Display (T. Morgan)
Zaczynamy od lektury, która w świecie visual merchandisingu uchodzi za jedną z najbardziej popularnych. Mowa oczywiście o książce „Visual Merchandising: Window and In-Store Displays for Retail” autorstwa Tony’ego Morgana.
Autor, który może pochwalić się m.in. 18 letnim doświadczeniem jako Head of VM w domu handlowym Selfridge opisuje rolę, jaką powinien pełnić visual merchandiser w strukturach handlu. Znajdziemy tutaj również szczegółowe opisy rodzajów witryn sklepowych, możliwości ich zaaranżowania oraz sposoby pracy z manekinami i in-store visual merchandisingiem.

Książka zawiera liczne przykłady, ilustracje i fotografie, które pomagają czytelnikom zrozumieć zasady merchandisingu wizualnego. To właśnie szeroka gama inspiracji stanowi największe bogactwo publikacji Morgana.
Marchandising w małych i dużych firmach handlowych (L. Witek)
Lucyna Wiktek, autorka publikacji „Merchandising w małych i dużych firmach handlowych” przedstawia tezę, że nie sztuką jest zachęcić klienta, żeby wszedł do naszego sklepu (tutaj mam inne zdanie, bo to również sztuka). Sztuką jest sprawić, żeby wracał i namawiał innych (tutaj już pełna zgoda).
Chociaż znajdziemy tutaj więcej zagadnień i badań dotyczy zarządzania półką, to dla Visual Merchanidisera również znajdzie się kilka wątków. Przydatne są wskazówki obrazujące sterowanie ruchem konsumentów w placówce handlowej oraz przedstawione typy aranżacji. Znajdziemy tutaj również psychologię merchandisingu oraz ważny rozdział dotyczący witryn sklepowych. Dużą zaletą są liczne badania pokazujące jak konsumenci reagują na poszczególne narzędzia sprzedaży wizualnej. W trakcie czytania i analizowania pamiętajmy tylko, że lektura została opublikowana w 2007 roku i cześć zachowań klientów mocno ewoluowało.
Jak oczarować klientów w sklepie (A. Binsztok, T. Zuzański)
Przejdźmy do książki A. Binsztoka i T. Zuzańskiego, pt. „Jak oczarować klientów w sklepie, czyli merchandising z elementami psychologii zachowań konsumenckich”. Powyższą lekturę poleciłbym osobom początkującym, które dopiero zagłębiają się do świata sprzedaży wizualnej.
Znajdziemy tutaj definicję i podstawowe zasady, jakimi rządzi się merchandising. Interesujący jest również rys historyczny i pokazana ewolucja tej dziedziny w Polsce. Całość pozycji stara się przedstawić argumenty za tezą, że towar dobrze podany, to towar sprzedany. Dodajmy tezą, z którą aż nie wypada się nie zgodzić. Warto też docenić humorystyczny kontekst, który przewija się przez całą lekturę, m.in. w postaci zabawnych ilustracji.

Dlaczego kupujemy (P. Underdill)
„Dlaczego kupujemy” Paco Underhilla to lektura, z której dowiadujemy się jak patrzeć na przestrzeń i jak ją projektować. Autor pokazuje, że drobne zmiany umeblowania czy wielkości ciągów komunikacyjnych, umiejętne oznaczenia wejścia czy lokalizacja witryn w sposób bezpośredni wpływają na poczucie komfortu klienta, oddziałując jednocześnie na wzrost sprzedaży.
Musimy mieć tutaj z tyłu głowy, że książka jest efektem ponad 20-letnich badań prowadzonych przez autora, które miały miejsce… ponad 20 lat temu. Pewne zachowania konsumenckie od tego czasu mocno się zmieniły, niemniej ogólny zarys jest w moim odczuciu ponadczasowy i pozytywnie wpłynie na to, jak postrzegamy visual merchandising.
Najbardziej wartościowa książka
Naval Ravikant, przedsiębiorca i inwestor, powiedział kiedyś: „Aby napisać dobrą książkę, trzeba najpierw samemu stać się książką”. Myślę, że każdy, kto przepracował już kilka/kilkanaście, a już na pewno kilkadziesiąt sezonów w retailu jest już doskonałym fachowcem. Dlatego oprócz szukania w bibliotekach czy grzebania w internecie, warto też po prostu rozmawiać i czerpać wiedzą od siebie nawzajem, od swoich kolegów i koleżanek z handlu, którzy tymi „książkami” na pewno już są.
Zapraszam do sieci kontaktów na Linkedin oraz do moich pozostałych tekstów na blogu.
