Żeby nasz sklep wyglądał dobrze, sam Visual Merchandiser nie wystarczy – kropka. Mam nadzieję, że każdy, kto pracuje w retailu, zgodzi się z powyższą tezą.
Nawet praca najlepszego dekoratora, który by nas odwiedził i stworzył fantastyczną prezentację, będzie nic nie warta po spotkaniu z setką klientów, jeżeli nikt jej później nie uporządkuje. Tutaj potrzebujemy wsparcia całego zespołu. Wszystkich pracowników, którzy będą dbać regularnie o porządek na sklepie.
Owszem, zrobiliśmy zdjęcia i nasza praca dalej zachwyca… w aparacie. Naszym celem jest jednak wpływanie na klientów odwiedzających placówkę handlową, a nie tworzenie prezentacji w power poincie.
Syzyfowa praca
Powinniśmy zbudować świadomość u każdego, że salon jest naszą wizytówką. Powinien dobrze wyglądać nie tylko podczas otwarcia, ale w każdej godzinie funkcjonowania. Chociaż wielokrotnie będzie to syzyfowa praca, to powinno nam zależeć na tym, by eksponować klientom jak najwyższy poziom prezentacji produktu. Kluczowa będzie tutaj rola sprzedawców i pracowników sklepu, którzy powinni regularnie pracować nad poprawianiem ekspozycji, by ta cieszyła oko nie tylko klienta, który odwiedzi nas z samego rana, ale też takiego, który przyjdzie w południe lub wieczorem.
Zajęty ale dostępny
W końcu nawyk poprawiania i porządkowania stanie się Twoim nowym nawykiem. Wówczas niejednokrotnie złapiesz się na tym, że będziesz poprawiać produkt w sklepie… w którym nie pracujesz. Osoby, które pracują dłużej w handlu na pewno wiedzą, o co chodzi.
Wykorzystanie zasady „zajęty, ale dostępny” i poprawianie ekspozycji, przy jednoczesnym obserwowaniu sali sprzedaży ma też inny plus. Klienci częściej podchodzą do właśnie takich osób, w przeciwieństwie do „ochroniarzy”, którzy stoją na baczność ze złożonymi rękoma
Grajmy zespołowo
Co równie istotne, z punktu widzenia już visual merchandisera, nie róbmy też pod górkę załodze. Składanie „lejących się” koszulek na ramiączkach w stosy czy przekombinowane sety na frontach to gotowa recepta na to, żeby wprowadzić późniejszy chaos. W końcu mało kto będzie w stanie odtworzyć takie aranżacje, a nam przecież powinno zależeć na wyglądzie sklepu również w momencie, gdy dekoratora nie ma w pracy.
Szukajmy balansu i rozwiązań, których odtworzenie będzie stosunkowo proste. Grajmy zespołowo.
Zapraszam do sieci kontaktów na Linkedin oraz do moich pozostałych tekstów na blogu.
