4-dniowy tydzień pracy. Wdaje się, że w tej kwestii nie stawiamy już pytania, czy zostanie wprowadzony, tylko kiedy to się stanie. W wielu europejskich krajach jest obecnie testowane to rozwiązanie. Pojawiają się również na rynku firmy, które na własną rękę wprowadzają tę zmianę. W Polsce obecnie poznański Herbapol testuję 4-dniowy tydzień pracy. Na ten moment w firma deklaruję, formalne wprowadzenie tego rozwiązania w roku 2025. Z całą pewnością będziemy pracować mniej to tylko kwestia czasu. Na wstępie należy zaznaczyć, że cała idea tej zmiany sprowadza się do krótszego czasu pracy przy utrzymaniu takiego samego wynagrodzenia.
Efektywność 4-dniowego tygodnia pracy
W Polsce w roku 1973 wprowadzono wolne soboty, obawiano się spadków produkcji i wydajności pracowników. Tymczasem stało się dokładnie odwrotnie. Po ponad 50 latach zbliżamy się do kolejnej rewolucji. Pracownik pracujący mniej czasu staję się bardziej wydajny. Możliwość lepszego zbalansowania, życia prywatnego i zawodowego podnosi skuteczność pracowników. Oczywiście dużą rolę gra tu również automatyzacja i robotyzacja. Elementy te wydają się być obligatoryjne w przypadku takich zmian.
4-dniowy tydzień pracy w handlu
Nie jest do końca jasne, na czym ta zmiana miałyby polegać w przypadku handlu. Przy wprowadzeniu czterodniowego tygodnia pracy zapewne sklepy pozostaną otwarte tak jak dotychczas, chyba że pojawią się dodatkowe przepisy ograniczające handel.
W przypadku handlu i funkcjonowania sklepów według obecnych zasad zmiana długości tygodnia pracy przede wszystkim byłaby skupiona wokół zreorganizowania harmonogramów pracy. Z całą pewnością nie byłoby tak, by w każdym tygodniu pracownik miał trzy dni wolnego. Weekend mógłby wypadać w środku tygodnia. W zasadzie obecnie funkcjonujemy po trochu podobnie. Pracując w sobotę czy niedzielę handlową, otrzymujemy wolny dzień w tygodniu. Po zmianach tego czasu wolnego będzie do rozdzielania po prostu więcej.
Obsługa klienta i sprzedaż to działania, które często wymagają określonego czasu. Przejście na przykład przez wypełnieni dokumentów i czy dopasowanie produktu do klienta. Bardziej wypoczęty pracownik może sprawniej działać w tych procesach. Czy klient jednak będzie gotów na sprawniejsze podjęcie decyzji?
Z punktu widzenia utrzymania obsługi i jakości pracy punktów handlowych z całą pewnością wymogłoby to od pracodawców z branży zatrudnienia dodatkowych osób. Ilość godzin przeznaczanych na obsługę klientów czy pracę z towarem na sklepach jest już mocno zoptymalizowana. Trudno wyobrazić sobie, by została jeszcze ograniczona. Będzie to ogromne wyzwanie dla branży, gdyż już teraz niełatwo jest znaleźć pracowników. Można policzyć, że przy skróceniu o 20% tygodnia pracy zatrudnienie, by nie zmieniać ilości godzin przeznaczonych na obsługę, powinno wzrosnąć również o 20%.
4- dniowy tydzień pracy sytuacja legislacyjne
Obecny rząd zapowiadał już na etapie kampanii wyborczej, że taka istotna zmiana w kodeksie pracy zostanie wprowadzona jeszcze w bieżącej kadencji, czyli do roku 2027. Rząd rozważa głównie dwie opcję, trzydniowy weekend (tydzień pracy 32 godziny) lub praca po 7 godzin dziennie (tydzień pracy 35 godzin).
Aktualnie centralny instytut pracy prowadzi badania, mają one potrwać około roku i zweryfikować jakie skutki przyniesie krótszy tydzień pracy. Badania skupią się na wpływie na zdrowie psychiczne pracowników i wypadkowość w miejscach pracy.
Zalety
➡ Dobrostan pracowników i mniejsza liczba nieobecności w pracy. W dzisiejszych czasach powszechne jest sytuacja, kiedy pracownicy nie pojawiają się w pracy ze względu na obciążanie psychiczne z nią związane. Krótszy tydzień pracy zwiększa przestrzeń do spędzania czasu z bliskimi czy rozwój osobisty. Z całą pewnością będzie niósł za sobą mniejszą ilość wypaleń zawodowych.
➡ Wydajność pracowników wzrośnie, udowodniło to już wprowadzenie wolnych sobót. Pracownik, który musi spędzić w pracy mniej czasu, jest bardziej wydajny. Skupienie na wykonywanych zadaniach rośnie, a pracownicy osiągają lepsze efekty i wyniki.
➡ Ochrona środowiska — możliwość dojeżdżania do pracy rzadziej to mniej zanieczyszczanie środowiska, krótsza praca to również niższe zużycie energii.
➡ Ograniczenie nieuzasadnionych nieobecności w pracy, obecnie mamy do czynienia z ogromną ilością tego typu nieobecności, zmiana długości tygodnia pracy może wpłynąć na zmniejszenie liczby tego typu nieobecności
Zagrożenia i wyzwania
➡ Perspektywa właścicieli firm i obawy części pracowników, że w krótszym czasie pracy nie zdołają wywiązać się ze swoich obowiązków. Zrealizowanie określonych zadań w dotychczasowych terminach może okazać się nierealne, co może być nie do przyjęcia dla klientów.
➡ Mniej czasu ma zadnie to więcej stresu. To przeciwne spojrzenie na kwestię dłuższego odpoczynku. Obawy dotyczą tu zwiększenia presji i stresu wywołanego krótszym czasem pracy a taką samą ilością zadań do wykonania.
➡ Krótszy czas pracy dla polskiej gospodarki nadwerężonej pandemią, wojną i inflacją może oznaczać ograniczenie w ilości wyprodukowanych dóbr i usług, co wpłynie na tempo rozwoju gospodarczego.
Podsumowując, rewolucja puka do naszych drzwi. Zmiana długości tygodnia pracy wydaje się być jak wspomniałem na początku raczej kwestią czasu. Elon Musk powiedział kiedyś, że w roku 2030 będziemy pracować 15 godzin dziennie, w 2050 pracować będą tylko ci, którzy chcą. Pożyjemy zobaczymy 😉
Po więcej ciekawych artykułów zapraszam do naszej grupy na LinkedIn.
